|
:: HiSToriA"Jest wiele zespołów muzycznych. Są zespoły bardzo popularne, są i mniej. Są zespoły, których koncerty przyciągają tłumy fanów. Niektóre osiągają rekordową publiczność na koncertach, a czasami rekordy sprzedarzy płyt. Ale, jak to się mówi, nic nie trwa wiecznie. Takie zespoły bardzo często znikają tak szybko, jak się pojawiły. Kariera zespołu zazwyczaj kończy się, gdy jego członkowie będąc coraz popularniejsi, zarabiają coraz większe pieniądze, o które bywa wiele sporów. Jest jednak zespół, który przetrwał wiele lat na rynku muzycznym nie tracąc znacznie na popularności i wydając coraz to nowe albumy." Takim zespołem jest niewątpliwie PINK FLOYD
Wszystko zaczęło się w 1965 kiedy Syd Barrett, Bob Close, Rick Wright, Nick Mason i Roger Waters założyli zespół, który nazywali Sigma 6. Close szybko jednak odłączył się od reszty grupy, której członkowie zdecydowali się na wspólną karierę i podążyli wspólną drogą. Było ich wtedy czterech: gitarzysta Syd Barrett, basista Roger Waters, pianista Rick Wright i perkusista Nick Mason. Występowali pod wieloma nazwami, np. The Screaming Abdabs, T-Set, Meggadeaths i The Architectural Abdabs, aż do momentu, gdy Syd zaproponował, aby nazwać zespół The Pink Floyd Sound. Zainspirowali go do tego dwaj jazzowi artyści - Pink Anderson i Floyd Council. Pozostali członkowie zespołu podchwycili pomysł i przyjęli nową nazwę z entuzjazmem. Na swoim pierwszym albumie "Piper At the Gates of Dawn" [ang. "Kobziarz przy bramach świtu"] użyli nazwy "The Pink Floyd" ale słowo "The" opuszczono przy ich następnym dziele - "A Saucerful of Secrets". Przed wylansowaniem "Piper At the Gates of Dawn" zespół Pink Floyd nagrał kilka pojedynczych singli takich jak Arnold Lane, i See Emily Play. Syd był uzależniony od LSD, które było wtedy prawnie dozwolone. Miał kłopoty. To nie było dobre dla gwiazdora, gdyż psuło wizerunek zespołu. Dlatego do Pink Floyd dołączył Dave Gilmour, stary przyjaciel Syd'a, gitarzysta często go zastępujący. Syd był w coraz gorszym stanie i w pewną noc, zespół zdecydował, że nie będą go więcej wypuszczać na scenę. To był koniec kariery Syd'a. Nowa czwórka nagrała albumy takie jak More, Ummagumma, Atom heart Mother, Relics, Meddle i Obscured By Clouds. Zespół Pink Floyd miał kłopot ze znalezieniem stylu. Brzmieli jak zespół, dopóki Syd był z nimi... Później nagrali The Dark Side of the Moon[Ciemna Strona Księżyca]. Sprzedano ponad 25 milionów kopii tego albumu, pozostawał on na listach przebojów jeszcze przez 14 lat, okazał się jednym z najlepszych albumów, jakie kiedykolwiek nagrano na całym świecie. To im pomogło i bardzo podbudowało cały zespół. Jednak ten album miał też wielką wadę: chłopcy z Pink Floyd mieli kłopoty ze stworzeniem ponownie czegoś równie doskonałego jak The Dark Side of the Moon. Dopiero nagranie albumu Wish You Were Here udowodniło, że byli wyjątkowym i oryginalnym zespołem, oraz że stać ich na wiele. Jakiś czas później nagrali album pod tytułem Animals, znany też jako zapominany album, oraz kolejny album, który wyniósł zespół na szczyty - The Wall. Duże pieniądze, nacisk ze strony fanów i podzielone kwestie w sprawie nowych koncepcji spowodowały, że Roger pokłócił się poważnie z Wrightem i chciał spalić go żywcem (ach, cóż za temperament... ;) po zakończeniu trasy koncertowej The Wall. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło; nikt nikogo nie podpalił... ale Wright musiał odejść z zespołu. Zespół Pink Floyd nagrał jeszcze inny album, bez Wright'a, nazwany The Final Cut [Końcowe Cięcie]. Po tym nagraniu Roger opuścił zespół. W 1987, jako zespół Pink Floyd, Gilmour i Mason nagrali wspólnie album A Momentary Lapse of Reason [Chwilowa Pomyłka Przyczyny]. Później Wright dołączył do nich na czas światowego turnee. W 1994 zespół Pink Floyd nagrał album The Division Bell, a później jeszcze Pulse. Tekst tłumaczył z języka angielskiego : Jakub Legat |